Skip to content

Włoska Robota

    – Mamo, mamo, dzieci w szkole mówią, że pochodzę z mafijnej rodziny!
    – Nie przejmuj się, jutro pojedziemy do twojej szkoły i załatwimy wszystko tak żeby wyglądało na wypadek!

    Złe Świadectwo

      Przed wakacjami ksiądz pyta uczniów:
      – Które przykazanie jest najważniejsze?
      – Ósme – mówi Jaś. – Nie wystawiaj złego świadectwa bliźniemu swemu!

      Pożyteczne Wakacje

        Na zakończenie roku szkolnego dyrektorka zwraca się do uczniów:
        – Życzę wam przyjemnych wakacji, dużo radości i żebyście we wrześniu wrócili do szkoły mądrzejsi.
        – Nawzajem. – odpowiada młodzież.

        Kim Jest Twój Ojciec

          Nauczycielka pyta Jasia:
          – Kim jest twój ojciec?
          – W zasadzie to nie wiem, czasami myślę, że jest ślusarzem, a czasami, że księgowym.
          – Jak to?!
          – No, bo wieczorami nóż ostrzy, a rano liczy pieniądze …

          Wakacje

            – Jak brzmi liczba mnoga od rzeczownika “niedziela”? – Wakacje, proszę pani!  

            Ryzyko Wkalkulowane

              Jedna z młodszych klas szkoły podstawowej.
              Pani nauczycielka stojąc na ławce zmienia jakiś obrazek, a dzieci trzymają ławkę, aby pani nie spadła.
              Jasio korzystając z okazji zagląda pani pod spódniczkę.
              Wchodzi inny nauczyciel, zauważył co wyczynia chłopiec i mówi:
              – Jasiu uważaj bo oślepniesz!
              Jasio zakrywa jedno oko ręką i mówi:
              – Pierdolę, zaryzykuję na jedno oko.

              Wielkie Znaczenie

                Po lekcji biologii Jasio stwierdza:
                – Kto by pomyślał, że dziewczynki mimo wszystko mają takie znaczenie…

                Akademik

                  W akademiku:
                  – Dziewczęta, chłopcy do nas idą, ściągnijcie szybko majtki!
                  Słychać szum…
                  – Nie te! Te ze sznurka!

                  Święty

                    W szkole:
                    – Jasiu, podejdź do tablicy.
                    – Nie mogę.
                    – A dlaczego nie możesz?
                    – Bo się modlę!
                    – A o co się modlisz?
                    – O to, żeby mnie Pani nie wzięła do tablicy!

                    Dobre Maniery

                      Nauczycielka próbuje nauczyć swoich uczniów dobrych manier. Zapytała: “Michał, gdybyś zabrał dziewczynę na randkę do restauracji, jak powiedziałbyś jej, że musisz iść do łazienki?”
                      – Poczekaj chwilę, muszę się wysikać. – odpowiedział Michał.
                      – To byłoby bardzo niegrzeczne i nieodpowiednie. A Ty, Krzysiu, jak byś zapytał? – zwróciła się do innego ucznia.
                      – Przepraszam, ale naprawdę muszę iść do toalety. Zaraz wracam.
                      – Lepiej, Krzysiu, ale użycie słowa “toaleta” przy stole nie do końca jest właściwie. A Ty, Jasiu? Wysilisz dziś mózg i pokażesz nam dobre maniery?
                      Na co jasiu odpowiedział:
                      – Najdroższa, wybaczysz mi na chwilę? Muszę uścisnąć dłoń mojemu drogiemu przyjacielowi, którego mam nadzieję przedstawić ci po kolacji.

                      Nowa Pociecha

                        Ojciec odbiera pociechę z przedszkola. Nagle zwraca sie do opiekunki:
                        – Proszę Pani, ale to nie jest moje dziecko!
                        – A co za różnica i tak Pan jutro je przyprowadzi.

                        Przyzwyczajony

                          Para wybrała się do Zoo pooglądać zwierzaczki.
                          Nagle ku zdumieniu wszystkich zwiedzających drzwi od klatki z dzikimi małpami otworzyły się i wataha wściekłych małp pobiegła w stronę wyjścia. Zwiedzający zaczęli uciekać w popłochu. Wszyscy oprócz pewnego staruszka.
                          Gdy sytuacja się opanowała zdumiona para zapytała dziadka:
                          – Panie, jak to się stało że pan się nie przestraszył, tylko spokojnie siedział?
                          – Łee… przyzwyczajony jestem, przez całe życie byłem kierowcą szkolnego autobusu.

                          Ciepło Zimno

                            Nauczyciel wyjaśnia dzieciom:
                            – Ciepło powoduje powiększanie się rzeczy, a zimno powoduje kurczenie się. Czy ktoś poda jakiś przykład?
                            Zgłasza się Jasiu:
                            – W lecie wakacje trwają dwa miesiące, a w zimie tylko dwa tygodnie.

                            Jasiu I Pan Lao

                              Do szkoły na zajęcia z wiedzy o świecie zaproszono Chińczyka Lao. Dzieci zadają pytania z różnych dziedzin dotyczących geografii, gospodarki, polityki i innych. Pan Lao wyczerpująco, interesująco i cierpliwie odpowiada. Pod koniec lekcji podchodzi do Jasia, który do tej pory o nic nie pytał.
                              – A ty co Jasiu, nie chcesz mnie o nic spytać?
                              – No wie pan… w zasadzie nie … chociaż … miałbym do pana jedno pytanie. Ilu pan ma ojców?
                              – No Jasiu – odpowiada Lao – tak jak wszyscy, jednego.
                              Jasiu z dziwnym wyrazem w oczach popatrzył na Chińczyka i mówi:
                              – Zaraz wiedziałem, że nie mówi pan całej prawdy, przecież z dwóch jajek nie byłby pan taki żółty!

                              Skarpetki Wiedzy

                                Nauczycielka do Jasia:
                                – Jasiu, dlaczego nie było Cię wczoraj w szkole?
                                – Bo mama wyprała mi skarpetki.
                                – I to był powód, żeby nie iść na sprawdzian?
                                – Nie, proszę pani, ale na tych skarpetkach miałem ściągę.

                                Skończony

                                  Profesor do studenta na egzaminie:
                                  – Proszę pana, czy pan w ogóle chce skończyć studia?
                                  – Tak panie profesorze.
                                  – No to właśnie pan je skończył.

                                  Para Nasycona

                                    Nauczyciel na lekcji fizyki pyta się uczniów:
                                    – Kto wie co to jest para nasycona?
                                    Zgłasza się Jasiu:
                                    – Kiedy ona już nie chce, a on więcej nie może…

                                    Wścibska

                                      – Małgosiu, czemu jesteś taka przygnębiona?
                                      – Moja siostra twierdzi, że jestem wścibska.
                                      – Powiedziała ci to?
                                      – Nie, przeczytałam to w jej pamiętniku.

                                      Eksperyment

                                        Idzie Jasiu do mamy i mówi:
                                        – Mamo dzisiaj na lekcji robiliśmy eksperymenty.
                                        – Dobrze Jasiu, a na którą masz jutro do szkoły?
                                        – Do jakiej szkoły?

                                        Grono Pedagogiczne

                                          Korytarzem szkolnym zmierza na zajęcia dwóch nauczycieli. Jeden, młody dźwiga pod pachami pomoce naukowe, książki, plany i dziennik, a drugi – starszy już nauczyciel idzie tylko z małym notesem w dłoni… Młody pedagog podsumowuje tę sytuację:
                                          – Panu to dobrze, Pan to wszystko ma już w głowie!
                                          Na to odpowiada ten drugi:
                                          – Znacznie niżej drogi kolego, znacznie niżej …

                                          Najlepszy Przyjaciel

                                            Ojciec Jasia poszedł na zebranie. Nauczycielka:
                                            – U pana syna znaleziono marihuanę!
                                            – Mówił skąd ją ma?
                                            – Powiedział, że od swojego najlepszego przyjaciela.
                                            Ojciec powstrzymując łzy:
                                            – Naprawdę tak powiedział?

                                            Groźne Zarazki

                                              Na lekcji biologii nauczycielka mówi:
                                              – Pamiętajcie, dzieci, że nie wolno całować kotków ani piesków, bo od tego mogą się przenosić różne groźne zarazki. A może ktoś z was ma na to przykład?
                                              Zgłasza się Jasio:
                                              – Ja mam, proszę pani. Moja ciocia całowała raz kotka.
                                              – I co?
                                              – No i zdechł.

                                              Matka Jest Tylko Jedna

                                                Nauczycielka kazała dzieciom napisać wypracowanie, które miało by się kończyć zdaniem: “Matka jest tylko jedna”. Na drugi dzień pani pyta się dzieci.
                                                – No dzieci przeczytajcie co napisaliście – może zaczniemy od Małgosi.
                                                – Mama jest kochająca przytula nas, układa do snu. Matka jest tylko jedna.
                                                – Gosiu 5 siadaj. Teraz Pawełek
                                                – Mam wyprowadza nas na spacery kupuje nam rowery. Matka jest tylko jedna.
                                                – Pawełku 5 siadaj.
                                                Wreszcie Pani przepytała prawie całą klasę. Pozostał tylko Jasiu.
                                                – Jasiu a ty, co napisałeś?
                                                – W domu balanga,a wódka leje się litrami, goście rzygają na dywan.
                                                Nagle wódka się skończyła, więc matka do mnie: Jasiek skocz do lodówki przynieś dwie wódki. Idę do kuchni, otwieram lodówkę i drę się z kuchni:
                                                Matka! Jest tylko jedna!

                                                Odbiór Za Dziewięć Miesięcy

                                                  Po pewnym przyjęciu studentów akademii medycznej dzwoni telefon.
                                                  – Słuchaj Małgosiu, nie zostawiłem u ciebie komórki?
                                                  – Zostawiłeś. Odbiór za dziewięć miesięcy.

                                                  Jedynka

                                                    Małgosia stoi przed nauczycielem i z trudem powstrzymuje się od płaczu.
                                                    – Nie zasłużyłam na jedynkę.
                                                    – Masz rację, ale to najniższy stopień, jaki przewiduje regulamin.

                                                    Ściekający Pies

                                                      Profesor kończy temat o osmozie cieczy… Kończąc mówi:
                                                      – I tak ścieka woda.
                                                      Pyta się studentów:
                                                      – Są jakieś pytania?
                                                      Wszyscy siedzą jak w transie, lecz jeden student, murzyn, wstaje i mówi:
                                                      – Ja tu czegoś nie rozumieć. Polski być dziwny język. Woda ścieka i pies ścieka.

                                                      Waliłem Całą Noc

                                                        Przychodzi chłopak do szkoły i mówi do swoich kolegów:
                                                        – Byłem u dziewczyny…
                                                        – I co, i co???
                                                        – Waliłem caaaaaałą noc!!
                                                        – Łooo!!!!!!
                                                        – …i nikt nie otworzył…

                                                        Żajebany Rowerek

                                                          Jasiu ciągle przeklina na lekcji.
                                                          Dyrekcja kupiła więc mu rowerek, żeby tak nie robił.
                                                          No i wszyscy są szczęśliwi, bo Jasiu nie przeklina.
                                                          Ale nagle pani na lekcji pyta się dzieci:
                                                          Co to jest, zielone i pływa w stawie?
                                                          A Jasiu wbiega do klasy zdyszany:
                                                          Ża, ża, ża…
                                                          Pani na to:
                                                          Dobrze Jasiu, jeszcze troszeczkę!
                                                          Jasiu:
                                                          Ża, ża, ża…
                                                          Pani:
                                                          Dobrze Jasiu, jeszcze tylko dwie literki.
                                                          Jasiu:
                                                          Ża, ża, żajebali mi rowerek!

                                                          Nie Do Ukarania

                                                            Jasiu zaczepia nauczycielkę i pyta:
                                                            – Czy można ukarać kogoś za to czego nie zrobi?
                                                            – Jasne, że nie.
                                                            – A to nie odrobiłem pracy domowej.

                                                            Głupia Małgosia

                                                              Przychodzi Jasio do przedszkola i pyta się pani:
                                                              – Czy dzieci mogą mieć dzieci?
                                                              Pani odpowiada:
                                                              – W żadnym wypadku!
                                                              Jasio odwraca sie do Małgosi i mówi:
                                                              – I widzisz głupia!