Skip to content

Nowy Uczeń

    W liceum nauczycielka historii pyta:
    – Ty pod oknem, powiedz mi, kiedy był pierwszy rozbiór Polski?
    – Nie wiem. – pada odpowiedź.
    – A w którym roku była bitwa pod Grunwaldem?
    – Nie pamiętam.
    – To co ty właściwie wiesz? Jak chcesz zdać maturę?
    – Ale ja jestem hydraulikiem, ja tylko kaloryfer naprawiam.

    Wyłupiaste Oczy

      Na lekcji biologi Jaś mówi do nauczycielki:
      – Proszę pani, co to jest za zwierzę: ma wyłupiaste oczy i bardzo długie czułki?
      – Nie wiem Jasiu, nigdy czegoś takiego nie widziałam.
      – Teraz ma pani okazję. To coś chodzi pani po ramieniu.

      Mama Piłkarza

        Po meczu trampkarzy trener mówi do jednego z chłopców z drużyny:
        – Czy wiesz co to jest współpraca? Co to jest zespół?
        Chłopczyk potakuje.
        – A czy rozumiesz jak ważne jest to, żebyśmy razem wygrali?
        Chłopczyk znów przytakuje.
        – Więc, kiedy sędzia odgwizduje twój faul, rozumiesz, że nie wolno się z nim kłócić, przeklinać i kopać go?
        Mały piłkarz znów pokornie kiwa głową ze zrozumieniem.
        – W porządku – mówi trener. – To teraz idź, proszę, i wytłumacz to swojej mamie.

        Piekielni Sędziowie

          Przedstawiciel piekła proponuje niebu rozegranie meczu piłkarskiego.
          – Głupi pomysł – odpowiada zdziwiony archanioł Gabriel – przecież dobrze wiesz, że wszyscy najlepsi piłkarze są w niebie…
          – A gdzie są wszyscy sędziowie? – odpowiada chytrze Lucyfer.

          Jednym Skokiem

            Trener złości się na zawodnika:
            – Ile razy mam ci powtarzać, że konkurencja, w której startujesz nazywa się trójskok.
            To znaczy, że odległość 17 metrów masz pokonywać trzema skokami, a nie jednym.

            Kółka Olimpijskie

              Na moskiewskiej olimpiadzie Breżniew odczytuje słowa powitania sportowców całego świata.
              – O! O! O!
              – Towarzyszu… – szepcze do niego sekretarz – To nie ”O”, to kółka olimpijskie… Tekst niżej!

              Spalony

                – Zenek, co to jest ten spalony?
                – Dobrze Jolka, widzisz ten kotlet na moim talerzu?
                – Widzę.
                – No więc… Wystarczyło podać wcześniej.

                Wiecznie Młoda

                  Rozmowa podczas przyjmowania do pracy:
                  – Ile ma pani lat?
                  – Bliżej mi do trzydziestki, niż do dwudziestki.
                  – To znaczy ile?
                  – Pięćdziesiąt.

                  Delegacja Blondynki

                    Niech pani jedzie ze mną do Zakopanego. Mówi szef do blondynki. Dostanie pani futro z norek.
                    – A jeśli pana żona się o tym dowie?
                    – To wtedy ona je dostanie.

                    Na Wszystkich Piętrach

                      Blondynka pracuje w hotelu jako sprzątaczka. Jej szefowa mówi:
                      – Posprzątaj windę.
                      – Na wszystkich piętrach?

                      Gdzie Byłeś Wczoraj

                        Zenek miał problem z porannym wstawaniem i zawsze spóźniał się do pracy. Szef wściekł się na niego i zagroził, że go zwolni, jeśli czegoś z tym nie zrobi. Zenek poszedł więc do lekarza, który dał mu pigułki i kazał wziąć je przed pójściem do łóżka.Zenek spał bardzo dobrze, wstał rano na dźwięk budzika. Spokojnie zjadł śniadanie i wesoły pojechał do pracy.
                        – Szefie – powiedział – Leki naprawdę pomogły!
                        – To świetnie – powiedział szef – Ale gdzie byłeś wczoraj?

                        Idziemy Na Klina

                          Na budowie. Do szatni wpada dyrektor:
                          – Kto wczoraj pił?! – pyta.
                          Grobowa cisza, w pewnej chwili Zenek mówi:
                          – Ja piłem.
                          – To się zbieraj, idziemy na klina. A reszta do roboty!

                          Łączny Obwód

                            Pracodawca wprowadził zasadę, żeby wszystkie jego pracownice chodziły w żakietach firmowych. Musiał więc im je kupić, a wcześniej wziąć od nich wymiary. Żeby nie krępować ich zanadto, wyznaczył jedną z nich – blondynkę – aby zebrała dane od wszystkich i przedstawiła mu tabelę zbiorczą, bez wyszczególniania konkretnych osób. Blondynka przynosi mu po jakimś czasie wyniki. Pracodawca czyta i krzyczy:
                            – Co to do diabła ma być: łączny obwód w pasie 12 metrów 45 centymetrów?!

                            Niedowiarek

                              Sędzia zwraca się do kierowcy, który spowodował wypadek po pijanemu:
                              – Pan znowu tutaj, mówiłem, że nie chcę pana więcej tu widzieć.
                              – Nie zapomniałem, – tłumaczy się oskarżony – ale policjant nie chciał uwierzyć.

                              Prawdziwy Chopin

                                Podchodzi policjant do dresiarza i pyta się?
                                – Imię i nazwisko?
                                – No Janek Kowalski.
                                – Nie, wy wszyscy się podajecie za Janka Kowalskiego prawdziwe imię i nazwisko.
                                – Fryderyk Chopin.
                                – Widziałem, mnie nie oszukasz.

                                Zasady

                                  Policjant zatrzymał kierowcę samochodu, który przekroczył dozwolona prędkość.- Proszę Pana – powiada policjant – kierowca samochodu musi przestrzegać dwóch zasad: musi prowadzić samochód zgodnie z przepisami i nie wolno mu przekupywać policjanta. Tę pierwszą zasadę już pan złamał…

                                  5 Rolek

                                    Mietek, dzielnicowy z Dąbrowy Górniczej postanowił coś zmienić w mieszkaniu i wytapetować sobie duży pokój w swoim M-3. Jak postanowił tak zrobił. Po remoncie przyszedł do Niego Staszek, sąsiad z góry:
                                    -Miecio, aleś fajnie sobie urządził pokoik, naprawdę mi się podoba, też sobie tak zrobię! Powiedz mi tylko ile kupiłeś rolek tapety?
                                    -Dwanaście Staszku.
                                    -To też wezmę dwanaście.
                                    Staszek poszedł do Castoramy, kupił dwanaście rolek tapety o gładkiej teksturze, w kolorze muślinowego turkusu, wrócił do mieszkania i rozpoczął tapetowanie. Po jakimś czasie, gdy już skończył, poszedł do Mietka:
                                    -No, Mieciu, powiem Ci, że skończyłem, ładnie to wygląda ale coś mi się nie zgadza. Mamy taki sam metraż, powiedziałeś, że kupiłeś 12 rolek, ja zrobiłem to samo tyle, że mi zostało jeszcze pięć.
                                    -No, mi też.

                                    TO NIE JEST KRZESŁO

                                      Policjant:
                                      – Proszę usiąść na krześle i zaczniemy przesłuchanie.
                                      Prawnik (szeptem):
                                      – Zaprzeczaj wszystkiemu.
                                      Ja:
                                      – TO NIE JEST KRZESŁO!

                                      Wesoły Patrol

                                        Komisariat policji. Dyżurka. Dzwoni telefon. Dyżurny odbiera:
                                        – Komisariat Policji, słucham?
                                        – Dzień dobry. Czy to wasz komisariat wysyłał wczoraj wieczorem patrol na Lipową 74 mieszkania 3?
                                        – Chwileczkę, już sprawdzam. Tak. Mieliśmy zgłoszenie naruszenia ciszy nocnej – głośna muzyka, krzyki…
                                        – Mam prośbę. Czy możecie ich przysłać jeszcze raz? Zapomnieli zabrać czapkę i pistolet. No i zdjęcia sobie obejrzą, fajne wyszły!

                                        Elektromonter

                                          Dwóch policjantów zatrzymuje blondynkę i pyta:
                                          – Jak pani ma na imię?
                                          – Vanessa.
                                          – Ile ma pani lat?
                                          – 30.
                                          – Kim jest pani z zawodu?
                                          – Eeee…
                                          – Czym sie pani zajmuje?
                                          – No…można powiedzieć, że chodzę od latarni do latarni.
                                          – Stasiu, pisz elektromonter.

                                          Wielka Ucieczka

                                            Komisarz policji strasznie zdenerwowany krzyczy do podwładnych:
                                            – Kazałem wam przecież szczelnie obstawić wszystkie wyjścia z kina, w którym był ten bandyta!
                                            – Wyjścia obstawiliśmy, ale on uciekł wejściem.

                                            Niebieska Zjawa

                                              Idzie pijany Józek cmentarzem. I ujrzał żółtą zjawę.
                                              – Jestem żółtą zjawą umarłem na żółtaczkę.
                                              Nagle Józek ujrzał czerwoną zjawę.
                                              – Jestem czerwoną zjawą umarłem na czerwonkę.
                                              Gdy Józek ujrzał niebieską zjawę powiedział:
                                              – Tak, wiem, jesteś niebieską zjawą umarłeś na …
                                              – Nie, nie dokumenciki proszę!

                                              Trójkącik

                                                Na poboczu autostrady blondynka w mini wypina swoją pupę wymieniając koło w swoim samochodzie.
                                                Zatrzymuje się policjant I najdelikatniej jak umie zwraca uwagę:
                                                – Rozumiem, że jest Pani zdenerwowana, ale stoi Pani niebezpiecznie wyeksponowana na poboczu, a ja coś nie widzę trójkąta.
                                                – No.. Bo.. Ja.. Mam wydepilowany – zarumieniło sie dziewczę.

                                                Nowy Alkomat

                                                  Policjant zatrzymuje blondynkę:
                                                  – “Poproszę prawo jazdy!”
                                                  – “A co to jest”
                                                  – “To taki kartonik ze zdjęciem uprawniający do prowadzenia pojazdu”
                                                  – “Aha, proszę bardzo”
                                                  – “Poproszę jeszcze dowód rejestracyjny”
                                                  – “E..?”
                                                  – “Taki różowy kartonik mówiący o tym, że jest pani właścicielką pojazdu”
                                                  – “Aha, proszę”
                                                  Policjant zdejmuje spodnie.
                                                  Blondynka: “Co, znowu alkomat?”

                                                  Jedno Ucho

                                                    W gazecie, w dziale praca ukazało się ogłoszenie, że policja poszukuje ludzi do pracy.
                                                    Zgłosiły się trzy blondynki. Stanowisko było jedno. Postanowiono więc wybrać tą jedną w drodze małego testu.
                                                    – Proszę bardzo, tu mamy dla pani zdjęcie z profilu tego osobnika. Proszę powiedzieć nam jak najwięcej o nim, co się pani nasuwa, jakieś spostrzeżenia.
                                                    – Jezu! On ma tylko jedno ucho!
                                                    Kandydatce podziękowano. Druga otrzymała takie samo polecenie.
                                                    – Jezu! On ma tylko jedno ucho!
                                                    Ta również wypadła poniżej oczekiwań. Poproszono trzecią kandydatkę.
                                                    Proszę bardzo, tu mamy dla pani zdjęcie z profilu tego osobnika. Proszę powiedzieć nam o nim jak najwięcej , co pani może powiedzieć o tej osobie na podstawie zdjęcia.
                                                    – Ten człowiek nosi szkła kontaktowe.
                                                    Komisja spojrzała zadziwiona. Sprawdzono w dokumentach; rzeczywiście.
                                                    – No wspaniale! Gratulujemy! Jest pani przyjęta. Ale jak pani to wydedukowała?
                                                    – To proste. Ten człowiek nosi szkła kontaktowe, bo nie może nosić okularów.
                                                    – Ale dlaczego?
                                                    – No jak to? No przecież on ma tylko jedno ucho!

                                                    Mam Kontakty

                                                      Policjant zatrzymuje kobietę i prosi ją o prawo jazdy. Po zerknięciu na nie mówi:
                                                      – Proszę Pani tu jest napisane, że powinna Pani prowadzić w okularach.
                                                      – Tak, ale mam kontakty – odpowiedziała kobieta.
                                                      Policjant na to:
                                                      – Nie obchodzi, kogo pani zna i tak dostanie pani mandat!

                                                      Droga W Nieznane

                                                        Do płaczącego w parku policjanta podchodzi mężczyzna i pyta:
                                                        – Dlaczego pan płacze?
                                                        – Zgubił się mój pies patrolowy.
                                                        – Proszę się nie martwić. Na pewno odnajdzie drogę do komisariatu!
                                                        – On tak. Ale ja???

                                                        Jezioro Wyspiańskiego

                                                          Policjant wraca z pracy i już od progu woła:
                                                          – Kochanie, dostałem bilety i wieczorem idziemy na “Jezioro łabędzie”.
                                                          Po obiedzie widzi, ze żona starannie zmiata okruszki chleba i pakuje w torebkę.
                                                          – Po co to?
                                                          – No jak to, idziemy na “Jezioro łabędzie”, to dla ptaków.
                                                          – Oj ty głupia, to taki balet, tancerki znaczy się tańczą.

                                                          – Patrzcie go, jaki mądry się znalazł. A jak szlimy na “Wesele” Wyspiańskiego, to kto wziął pół litra?

                                                          Niegadatliwy

                                                            Na przesłuchaniu policyjnym:
                                                            – Kto ci uciął język? Gadaj!

                                                            Uprzejma Blondynka

                                                              Blondynka przekroczyła prędkość. Policjant macha lizakiem, a blondynka zatrzymuje się i pyta:
                                                              – Gdzie pana podwieźć?