Skip to content

Kochany Zięć

    Teściowa chciała sprawdzić zięciów czy ją w ogóle lubią. Postanowiła że wskoczy do studni i będzie udawała, że się topi. Przygotowała sobie wszystko w studni (jak wskakiwała trzymała się liny).
    Przyjechał pierwszy zięć no to teściowa buch do studni. Zięciu podbiega, patrzy, teściowa. Wyciąga ją ze studni i odnosi do domu. Rano budzi się, widzi przed domem maluch z napisem “od teściowej dla zięcia”.
    Przyjechał drugi zięć, teściowa ten sam numer. Zięć ją ratuje. Rano wstaje a tam polonez!? z napisem “od teściowej dla zięcia”
    Przyjechał trzeci zięć. Teściowa stary numer. Zięć podbiega do studni odcina linę na której wisiała teściowa. Teściowa się topi. Zięć rano wstaje a tam MERCEDES z napisem “dla kochanego zięcia TEŚĆ”

    Zmruż Oczy

      Mały Jaś wpada do domu i pyta taty:
      – Tato, a czy ty umiesz się podpisywać z zamkniętymi oczami?
      – Umiem, synku.
      – To podpisz mi tak dzienniczek.

      Narodziny

        Drogówka zatrzymuje kierowcę. Koniec końców, gliniarz pyta:
        – Czemu pan jest pijany?
        – Żona urodziła.
        – A co to za trup w bagażniku?
        – Ojciec dziecka.

        Tabliczka Mnożenia

          Jasiu przychodzi ze szkoły i chwali się ojcu:
          – Tato, dzisiaj na kartkówce nie popełniłem żadnego błędu ortograficznego!
          – Wspaniale synu, a jaki był temat?
          – Tabliczka mnożenia.

          Weź Pan Moją

            Facet dał ogłoszenie do gazety “Szukam żony”. Jeszcze tego samego dnia otrzymał mnóstwo odpowiedzi. Zdecydowana
            większość zaczynała się słowami “Weź pan moją”.

            Wóz Strażacki

              Piękna osiemnastolatka szlocha rozpaczliwie na pogrzebie swojego siedemdziesięciopięcioletniego męża.
              – Byliśmy bardzo szczęśliwym małżeństwem przez te ostatnie trzy miesiące – zwierza się przyjacielowi – W każdy niedzielny poranek kochaliśmy się w rytm kościelnych dzwonów – dziewczyna szlochając dodaje – Mój mąż żyłby dziś, gdyby wtedy pod naszym oknem nie przejeżdżał wóz strażacki.

              Jezus cię widzi

                Złodziej włamał się do cudzego domu i szpera w poszukiwaniu łupu. Nagle odzywa się głos:
                – Jezus cię widzi…
                Złodziej zbladł, choć nie widział w ciemnościach, kto mówi.
                – Przecież dom miał być pusty do końca tygodnia – pomyślał sobie.
                – Jezus cię widzi… – odzywa się znowu. Złodziej zaświecił w końcu latarką w kierunku głosu. Na drążku siedziała papuga. Odetchnął z ulgą.
                – Cześć, jestem Maria – powiedziała papuga.
                – Maria? To to głupie imię dla ptaka – zaśmiał się złodziej.
                – Może i tak, ale jeszcze głupsze jest Jezus dla dobermana.

                To Był On

                  W pewnej wiosce mieszkał sobie gospodarz, który miał kurnik. Co noc do tego kurnika przychodził sprytny lisek i pożerał jedną kurę albo koguta, zależy na co miał chrapkę. I tak to trwało miesiącami, aż pewnego dnia gospodarz
                  schwytał liska i zapytał:
                  – Czy to ty wyjadasz stopniowo mój drób?
                  Na co sprytny lisek odpowiedział:
                  – Nie!
                  A tak naprawdę to był on.

                  Początek

                    Małżonka czyta mężowi fragment z czytanej właśnie gazety:
                    “Każdy dobry seks ma swój początek w głowie…”
                    – Widzisz kochanie! – mąż na to – … a ty ciągle: “do buzi nie, do buzi nie…”

                    Trudny Wybór

                      Podczas dłuższego wyjazdu żona kontrolnie dzwoni do męża:
                      – Karmisz kota?
                      – Tak.
                      – A rybki?
                      – Kochanie… To nie był łatwy wybór.

                      Pelikany

                        Facet postanawia unieszkodliwić swoją teściową. Wpada więc do sklepu zoologicznego.
                        – Panie są jadowite węże??
                        – Nie ma
                        – A jadowite pająki?
                        – Też nie ma.
                        – A co k*rwa jest jak nic nie ma?
                        – Są pelikany.
                        – A one są niebezpieczne?
                        – Tak, potrafią zadziobać szkodnika w kilka sekund.
                        Facet kupił dwa pelikany i udał się do domu aby wypróbować nowy nabytek.
                        – Pelikany na stół! – pelikany rozwalają stolik w pył.
                        Facet wniebowzięty mówi:
                        – Pelikany na krzesło! – krzesło rozniesione w drobny mak.
                        Nagle wpada teściowa i od progu woła:
                        – A na ch*j Ci pelikany?!

                        Niepijące Rybki

                          – Jasiu czy nalałeś rybkom nowej wody?
                          – Nie, nie było takiej potrzeby bo jeszcze tamtej nie wypiły.

                          Pies Pesymista

                            Przychodzi facet z psem do pubu obejrzeć mecz reprezentacji Polski. Niestety przegrała
                            – No nie! Znowu? Mówi pies.
                            Wszyscy zdumieni patrzą na psa.
                            – Czy twój pies powiedział “No nie! Znowu?” Pyta barman
                            – Tak, zawsze tak mówi, kiedy Polska przegrywa.
                            – Zdumiewające. A co mówi kiedy wygrywamy?
                            – Nie wiem, mam go dopiero 2 lata.

                            Praktyka

                              Czy to nie wydaje się podejrzane, że lekarze swoją działalność nazywają “praktyką”?

                              Zapłata Za Węgiel

                                Przychodzi baba do lekarza.
                                Ten ją zbadał, a że był to lekarz prywatny, to przyszło w końcu
                                do płacenia.
                                Baba zaczyna się rozbierać i powiada:
                                – Nie mam przy sobie pieniędzy, więc zapłacę panu w naturze.
                                Lekarz podrapał się po głowie i pomyślał:
                                – “No cóż, skoro nie mogę dostać pieniędzy, dobre i to”.
                                Przed przystąpieniem do pobrania opłaty, jednakże spojrzał na babę i zapytał:
                                – Zaraz, zaraz. Czemu ma pani taki czarny brzuch?
                                – Aaa, przed chwilą płaciłam za węgiel.

                                Kuracja

                                  Przychodzi gruba baba do lekarza.
                                  Lekarz pyta:
                                  – Bierze pani te tabletki na odchudzanie?
                                  – Tak, biorę.
                                  – A ile?
                                  – Ile, ile… Aż się najem!

                                  Animozje

                                    Pacjent wchodzi do gabinetu, a lekarz:
                                    – Proszę stanąć przy oknie i wytknąć język.
                                    – Ale dlaczego?
                                    – Aaa… Bo nie lubię tej baby, co mieszka naprzeciwko.

                                    Głośny Mąż

                                      – Panie doktorze, mój mąż podczas stosunku strasznie krzyczy …
                                      – I to pani przeszkadza?
                                      – Tak, bo wtedy się budzę.

                                      Wyleczony

                                        Pacjentowi zdawało się, że pod jego łóżkiem siedzą potwory. Po wielu seansach niezadowolony z braku poprawy zrezygnował ze swojego psychologa. Po pewnym czasie spotykają się na ulicy:
                                        – Nawet pan nie wie, jak świetnie się czuję. Poszedłem do innego lekarza i on mnie wyleczył w ciągu jednej sesji!
                                        – A jak on to zrobił?
                                        – Kazał mi obciąć nogi od łóżka.

                                        Mama U Lekarza

                                          Przychodzi mama z synkiem do lekarza.
                                          – Panie doktorze, z jego siusiakiem jest coś nie w porządku.
                                          Doktor obejrzał siusiaka i mówi:
                                          – W tym momencie to już nie jest siusiak tylko penis i zaczynamy leczenie rzeżączki…

                                          Wąska Specjalizacja

                                            Zmarł znany kardiolog i urządzono mu bardzo uroczysty pogrzeb.
                                            Podczas ceremonii za trumną było ustawione olbrzymie serce, całe pokryte kwiatami.
                                            Kiedy skończyły się modlitwy i przemówienia, serce otworzyło się i trumna wjechała do środka. Następnie serce zamknęło się i tak ciało doktora pozostało w nim na zawsze…
                                            W tym momencie ktoś z obecnych wybuchnął głośnym smiechem. Wszystkie oczy zwróciły się na niego, więc powiedział:
                                            – Bardzo przepraszam, ale wyobraziłem sobie swój własny pogrzeb. Jestem ginekologiem.
                                            Proktolog zemdlał…

                                            Flecik

                                              Urolog do pacjenta:
                                              – I to żona pana tak urządziła widelcem? A jak pan oddaje mocz?
                                              – A wie pan panie doktorze znam parę chwytów na flet.

                                              Zawodowcy

                                                Dwóch kumpli w knajpie: piją i użalają się na sobą.
                                                W pewnym momencie jeden z nich wali :
                                                – Kurde stary, jak se pomyślę, jaki ze mnie inżynier …
                                                … to …. boję się do lekarza pójść.

                                                Jasnowidz

                                                  – Panie doktorze, odkryłem że jestem jasnowidzem.
                                                  Na to doktor:
                                                  – A kiedy pan to odkrył?
                                                  – W przyszły czwartek.

                                                  Zapatrzony I Zamyślony

                                                    80-letni dziadek przyszedł do kardiologa. Po skończonym badaniu:
                                                    – Cóż – powiedział lekarz. – Ma pan poważne szmery w sercu. Pali pan?
                                                    – Nie.
                                                    – Pije pan alkohol?
                                                    – Nie.
                                                    – Prowadzi pan życie seksualne?
                                                    – Tak!
                                                    – Myślę, że przez te szmery w sercu będzie pan musiał zrezygnować z jego połowy.
                                                    Zdumiony dziadek pyta:
                                                    – Ale z której połowy… Patrzenia czy myślenia?

                                                    Zły Stosunek

                                                      Bóg patrząc na grzeszną Ziemię zauważył zły stosunek społeczeństwa do lekarzy. Chcąc podnieść reputację całego personelu medycznego, zszedł na Ziemię i zatrudnił się jako lekarz w przychodni rejonowej. Pierwszy dzień pracy, siedzi w izbie przyjęć, przywożą mu sparaliżowanego chorego (20 lat na wózku inwalidzkim).
                                                      Bóg wstaje, kładzie choremu na głowę swoje dłonie i mówi: – Wstań i idź!
                                                      Chory wstaje, wychodzi na korytarz. Na korytarzu tłum oczekujących, wszyscy pytają:
                                                      – No i jak nowy doktor?
                                                      – Doktór jak doktór, k**wa nawet ciśnienia nie zmierzył…


                                                      Ostatnia Wola

                                                        Starszy facet miał poważne problemy ze słuchem już od dłuższego czasu. Poszedł więc do lekarza a ten przepisał mu aparat słuchowy, który wrócił choremu słuch w 100 procentach. Po około miesiącu facet wrócił do lekarza na wizytę kontrolną a ten:
                                                        – Pański słuch jest doskonały, a Pańska rodzina musi być zachwycona.
                                                        – Och, nic im nie mówiłem, tylko siedziałem sobie cicho jak zwykle i słuchałem rozmów. Ale nie jest dobrze bo już trzy razy zmieniłem testament.

                                                        Zegarek

                                                          Lekarz ogląda zdjęcie rentgenowskie pacjenta i ogromnie się dziwi.
                                                          – Panie, masz pan zegarek w żołądku! To nie sprawia panu żadnych problemów?
                                                          – Jasne ze sprawia. Zwłaszcza przy nakręcaniu …

                                                          Symulant

                                                            Wpada pielęgniarka do ordynatora:
                                                            – Panie doktorze! Umarł pański symulant z siódemki!