Skip to content

Zignorowana

    Policjant składa raport:
    – Panie komisarzu, podczas dzisiejszej służby nic się nie wydarzyło, no… może ta naga kobieta w parku.
    – Zignorowaliście ją?
    – Tak. Ja raz, a kolega dwa razy!

    Włamywacz

      Pewien mężczyzna przyszedł na policję i nalegał na rozmowę z włamywaczem, który dzień wcześniej obrabował jego dom.
      – Ależ my doskonale sobie z nim dajemy radę, już wskazał miejsce ukrycia łupu – powstrzymuje go policjant
      – Ale nie o to mi chodzi… ja tylko chcę go zapytać jak on wszedł do mojego domu nie budząc mojej żony… mnie się to nie udało ani razu w ciągu 25 lat…

      Bagaż Proboszcza

        Dwóch policjantów zatrzymuje księdza jadącego na motorze z dość dużym bagażem z tyłu.
        – Co ksiądz wiezie? – pyta jeden z policjantów.
        – Bojler – odpowiada ksiądz.
        Pytający ciągnie swego kolegę na stronę i pyta szeptem:
        – Co to jest bojler?
        Na to drugi:
        – To Ty powinieneś wiedzieć, przecież przez dwa lata byłeś ministrantem.

        Jutro Idziemy Do Kina

          Idzie Policjant i prowadzi pingwina za łapę. Spotyka go kolega i pyta:
          – Co ty robisz z tym pingwinem?
          – A przyplątał się i nie wiem co z nim zrobić.
          Kolega na to:
          – Zaprowadź go do ZOO.
          Po paru godzinach spotykają się ponownie a policjant nadal z pingwinem. Kolega pyta:
          – No i co?
          – Zaprowadziłem go do ZOO, a teraz idziemy do kina.

          Brazyliana

            – Jaka wyborna kawa! – chwalą goście panią domu.
            – Mąż przywiózł z Brazylii – informuje chwalona.
            – I nie wystygła? – dziwi się obecny policjant.

            Po Róże

              Policjant na komisariacie sporządza protokół. Pyta kolegi:
              – Jak się pisze “róże”?
              – To akurat wiem, bo moja żona ma na imię Róża. U zamknięte i Z z kropką – odpowiada kumpel.
              – Ok. Dzięki – mówi radośnie policjant i pisze dalej: “Podejrzany wszedł na balkon po róże spustowej.”

              Zapałki

                Żona wysyła męża – policjanta do sklepu po zapałki:
                – Tylko kup dobre zapałki, żeby się dobrze paliły – dodaje.
                Po kwadransie policjant wraca, kładzie pudełko na stole i mówi zadowolony:
                – Bardzo dobre zapałki. Wypróbowałem w sklepie. Wszystkie się palą.

                Jak Zwykle

                  – Dlaczego Pan nie ratował żony jak się topiła?
                  – A bo wydzierała się jak zwykle.

                  Mam Na Górze

                    Policjant zatrzymuje blondynkę jadącą samochodem i mówi:
                    – Pani nie ma powietrza w oponach.
                    – Wiem, ale tylko na dole. Na górze mam.

                    Blondi W Policji

                      Jedzie blondynka samochodem, nagle zatrzymuje ją policjantka, również blondynka:
                      – Dokumenty proszę.
                      Blondynka daje dokumenty z lusterkiem w środku.
                      – Trzeba było od razu mówić, że pani też z policji, to bym pani nie zatrzymywała.

                      Pirat

                        – Jechał pan z prędkością 130 km/h. Nie przyszło panu do głowy, że może się pan zderzyć z innym samochodem?!
                        – Taa… Na chodniku?!

                        Narodziny

                          Drogówka zatrzymuje kierowcę. Koniec końców, gliniarz pyta:
                          – Czemu pan jest pijany?
                          – Żona urodziła.
                          – A co to za trup w bagażniku?
                          – Ojciec dziecka.

                          Duszno

                            Policjant zatrzymał szwendającego się po parku Kowalskiego przepasanego liną:
                            – Mógłby pan powiedzieć co pan tu robi?
                            – Powiesić się chciałem.
                            – Ale to trzeba linę na szyję założyć – poinstruował policjant fachowo.
                            – Próbowałem, duszno!

                            Samobójca

                              – Mężczyzna, 40 lat, na głowie wiele śladów uderzeń tępym przedmiotem (patelnią). Zgodnie ze słowami żony chciał ją odwieść od zakupu tabletek odchudzających, mówiąc, że w jej wieku to i tak nie ma żadnej różnicy.
                              – I tak zapiszemy – samobójstwo.

                              Wypadek

                                Policjant zatrzymuje motocyklistę.
                                – No i co? Nie zauważył pan, jak przed skrzyżowaniem panu żona spadła z motocykla?
                                – O mój Boże! A ja przed chwilą pomyślałem, że ogłuchłem!

                                Droga W Nieznane

                                  Do płaczącego w parku policjanta podchodzi mężczyzna i pyta:
                                  – Dlaczego pan płacze?
                                  – Zgubił się mój pies patrolowy.
                                  – Proszę się nie martwić. Na pewno odnajdzie drogę do komisariatu!
                                  – On tak. Ale ja???

                                  Mam Kontakty

                                    Policjant zatrzymuje kobietę i prosi ją o prawo jazdy. Po zerknięciu na nie mówi:
                                    – Proszę Pani tu jest napisane, że powinna Pani prowadzić w okularach.
                                    – Tak, ale mam kontakty – odpowiedziała kobieta.
                                    Policjant na to:
                                    – Nie obchodzi, kogo pani zna i tak dostanie pani mandat!

                                    Elektromonter

                                      Dwóch policjantów zatrzymuje blondynkę i pyta:
                                      – Jak pani ma na imię?
                                      – Vanessa.
                                      – Ile ma pani lat?
                                      – 30.
                                      – Kim jest pani z zawodu?
                                      – Eeee…
                                      – Czym sie pani zajmuje?
                                      – No…można powiedzieć, że chodzę od latarni do latarni.
                                      – Stasiu, pisz elektromonter.

                                      Wesoły Patrol

                                        Komisariat policji. Dyżurka. Dzwoni telefon. Dyżurny odbiera:
                                        – Komisariat Policji, słucham?
                                        – Dzień dobry. Czy to wasz komisariat wysyłał wczoraj wieczorem patrol na Lipową 74 mieszkania 3?
                                        – Chwileczkę, już sprawdzam. Tak. Mieliśmy zgłoszenie naruszenia ciszy nocnej – głośna muzyka, krzyki…
                                        – Mam prośbę. Czy możecie ich przysłać jeszcze raz? Zapomnieli zabrać czapkę i pistolet. No i zdjęcia sobie obejrzą, fajne wyszły!

                                        Jedno Ucho

                                          W gazecie, w dziale praca ukazało się ogłoszenie, że policja poszukuje ludzi do pracy.
                                          Zgłosiły się trzy blondynki. Stanowisko było jedno. Postanowiono więc wybrać tą jedną w drodze małego testu.
                                          – Proszę bardzo, tu mamy dla pani zdjęcie z profilu tego osobnika. Proszę powiedzieć nam jak najwięcej o nim, co się pani nasuwa, jakieś spostrzeżenia.
                                          – Jezu! On ma tylko jedno ucho!
                                          Kandydatce podziękowano. Druga otrzymała takie samo polecenie.
                                          – Jezu! On ma tylko jedno ucho!
                                          Ta również wypadła poniżej oczekiwań. Poproszono trzecią kandydatkę.
                                          Proszę bardzo, tu mamy dla pani zdjęcie z profilu tego osobnika. Proszę powiedzieć nam o nim jak najwięcej , co pani może powiedzieć o tej osobie na podstawie zdjęcia.
                                          – Ten człowiek nosi szkła kontaktowe.
                                          Komisja spojrzała zadziwiona. Sprawdzono w dokumentach; rzeczywiście.
                                          – No wspaniale! Gratulujemy! Jest pani przyjęta. Ale jak pani to wydedukowała?
                                          – To proste. Ten człowiek nosi szkła kontaktowe, bo nie może nosić okularów.
                                          – Ale dlaczego?
                                          – No jak to? No przecież on ma tylko jedno ucho!

                                          TO NIE JEST KRZESŁO

                                            Policjant:
                                            – Proszę usiąść na krześle i zaczniemy przesłuchanie.
                                            Prawnik (szeptem):
                                            – Zaprzeczaj wszystkiemu.
                                            Ja:
                                            – TO NIE JEST KRZESŁO!

                                            Nowy Alkomat

                                              Policjant zatrzymuje blondynkę:
                                              – “Poproszę prawo jazdy!”
                                              – “A co to jest”
                                              – “To taki kartonik ze zdjęciem uprawniający do prowadzenia pojazdu”
                                              – “Aha, proszę bardzo”
                                              – “Poproszę jeszcze dowód rejestracyjny”
                                              – “E..?”
                                              – “Taki różowy kartonik mówiący o tym, że jest pani właścicielką pojazdu”
                                              – “Aha, proszę”
                                              Policjant zdejmuje spodnie.
                                              Blondynka: “Co, znowu alkomat?”

                                              5 Rolek

                                                Mietek, dzielnicowy z Dąbrowy Górniczej postanowił coś zmienić w mieszkaniu i wytapetować sobie duży pokój w swoim M-3. Jak postanowił tak zrobił. Po remoncie przyszedł do Niego Staszek, sąsiad z góry:
                                                -Miecio, aleś fajnie sobie urządził pokoik, naprawdę mi się podoba, też sobie tak zrobię! Powiedz mi tylko ile kupiłeś rolek tapety?
                                                -Dwanaście Staszku.
                                                -To też wezmę dwanaście.
                                                Staszek poszedł do Castoramy, kupił dwanaście rolek tapety o gładkiej teksturze, w kolorze muślinowego turkusu, wrócił do mieszkania i rozpoczął tapetowanie. Po jakimś czasie, gdy już skończył, poszedł do Mietka:
                                                -No, Mieciu, powiem Ci, że skończyłem, ładnie to wygląda ale coś mi się nie zgadza. Mamy taki sam metraż, powiedziałeś, że kupiłeś 12 rolek, ja zrobiłem to samo tyle, że mi zostało jeszcze pięć.
                                                -No, mi też.

                                                Trójkącik

                                                  Na poboczu autostrady blondynka w mini wypina swoją pupę wymieniając koło w swoim samochodzie.
                                                  Zatrzymuje się policjant I najdelikatniej jak umie zwraca uwagę:
                                                  – Rozumiem, że jest Pani zdenerwowana, ale stoi Pani niebezpiecznie wyeksponowana na poboczu, a ja coś nie widzę trójkąta.
                                                  – No.. Bo.. Ja.. Mam wydepilowany – zarumieniło sie dziewczę.

                                                  Zasady

                                                    Policjant zatrzymał kierowcę samochodu, który przekroczył dozwolona prędkość.- Proszę Pana – powiada policjant – kierowca samochodu musi przestrzegać dwóch zasad: musi prowadzić samochód zgodnie z przepisami i nie wolno mu przekupywać policjanta. Tę pierwszą zasadę już pan złamał…

                                                    Prawdziwy Chopin

                                                      Podchodzi policjant do dresiarza i pyta się?
                                                      – Imię i nazwisko?
                                                      – No Janek Kowalski.
                                                      – Nie, wy wszyscy się podajecie za Janka Kowalskiego prawdziwe imię i nazwisko.
                                                      – Fryderyk Chopin.
                                                      – Widziałem, mnie nie oszukasz.

                                                      Niebieska Zjawa

                                                        Idzie pijany Józek cmentarzem. I ujrzał żółtą zjawę.
                                                        – Jestem żółtą zjawą umarłem na żółtaczkę.
                                                        Nagle Józek ujrzał czerwoną zjawę.
                                                        – Jestem czerwoną zjawą umarłem na czerwonkę.
                                                        Gdy Józek ujrzał niebieską zjawę powiedział:
                                                        – Tak, wiem, jesteś niebieską zjawą umarłeś na …
                                                        – Nie, nie dokumenciki proszę!

                                                        Niedowiarek

                                                          Sędzia zwraca się do kierowcy, który spowodował wypadek po pijanemu:
                                                          – Pan znowu tutaj, mówiłem, że nie chcę pana więcej tu widzieć.
                                                          – Nie zapomniałem, – tłumaczy się oskarżony – ale policjant nie chciał uwierzyć.