Z Ciocią Basią
Mały Jasio przyszedł do mamy i mówi:
– Mamo, słuchaj, widziałem dzisiaj tatusia z ciocia Basią w garażu. Wiesz, najpierw tatuś ją pocałował, potem ściągnął jej bluzkę, potem ona pomogła mu zdjąć spodnie, a potem…
– Wystarczy, Jasiu, ta historia jest na tyle ciekawa, że chciałabym, abyś opowiedział ją również tatusiowi przy kolacji. Ciekawa jestem jego miny, kiedy to usłyszy!
Przy kolacji mama prosi Jasia o opowiedzenie historii.
– No więc, widziałem dzisiaj tatusia z ciocią Basią w garażu, najpierw tatuś ją pocałował, potem ściągnął jej bluzkę, potem ona pomogła mu zdjąć spodnie, a potem razem zrobili to samo, co ty mamusiu zrobiłaś z wujkiem Karolem, kiedy tatuś był na ćwiczeniach w wojsku…
Cała Prawda
Kolega Jasia sprzedał mu patent na dobry zarobek. Ma mówić wszystkim dorosłym: ”znam całą prawdę”. Jasiu poszedł wypróbować patent na matce i mówi do niej:
– Znam całą prawdę …
Na co matka:
– Masz tu pięćdziesiąt złotych tylko nic nie mów ojcu.
Jasiu się rozkręcił, poszedł do ojca i mówi:
– Tato, znam całą prawdę …
Ojciec dał mu stówę i zastrzegł, żeby nic nie mówił matce. Jasiu taki szczęśliwy i gdy przyszedł listonosz mówi:
– Znam całą prawdę …
Na co listonosz najpierw zbladł potem pozieleniał i na końcu odrzucił torbę i ze łzami w oczach mówi wzruszony:
– W takim razie chodź, uściskaj ojca.
Braciszek Na Dobranoc
– Jasiu, chcesz mieć braciszka?
– Tak, tatusiu.
– To śpij.
Węglowa Reforma
– Tato co to jest reforma?
– Pokażę ci na przykładzie synu.
Tato bierze wiadro węgla podnosi do góry i z wysokości 1 m przesypuje węgiel do drugiego wiadra i mówi – to jest reforma.
– Tato ale nic się nie zmieniło, było wiadro węgla i jest wiadro węgla.
– Ale ile huku przy tym.
Oczka
Baba urodziła same oczy. Przychodzi tata i mówi:
– Proszę mi pokazać moje dziecko.
– Nie, ono nie ma rąk.
– Proszę mi pokazać moje dziecko.
– Nie, bo ono nie ma nóg.
– Proszę mi pokazać moje dziecko, bo ja je kocham.
– Ale ono nie ma tułowia.
– Proszę mi pokazać moje dziecko.
– Ale ono nie ma głowy … No dobrze … Oto pańskie dziecko.
– Kubusiu, tu tata … Łuuu …
– Proszę się nie wysilać … Te oczy i tak nie widzą.