Skip to content

Łomot

    Matka rano do syna:
    – Co to był za łomot w nocy, jak wróciłeś?
    – A nic, kurtka mi spadła.
    – To co tam było w tej kurtce?
    – Ja!

    Latarka

      Późny wieczór. Nowakowie przyłapali nastoletniego syna, jak wymykał się z domu z wielką latarką w dłoni.
      – Dokąd to?! – pytają.
      – Na randkę. – przyznał syn.
      – Ha! Jak ja chodziłem w twoim wieku na randki, to nie potrzebowałem latarki. – zakpił ojciec.
      – No i popatrz na co trafiłeś.

      Słuchaj Matki

        Tata do synka:
        – Matka skarży się, że nie słuchasz co się do ciebie mówi
        – Ale tato…
        – Nie tłumacz się, tylko powiedz jak tego dokonać.

        Jamajka

          Ojciec mówi do nastoletniego syna. Synu, podejdź tu na chwilę!
          Co jest, tata?
          Znalazłem w twojej kurtce paczkę papierosów.
          No i co z tego?
          Mieszkamy na Jamajce, jest 40 stopni na plusie. Po cholerę ci kurtka, synu?!

          Synuś

            Przychodzi mama z synkiem do lekarza.
            – Panie doktorze, z jego siusiakiem jest coś nie w porządku.
            Doktor obejrzał siusiaka i mówi:
            – W tym momencie to już nie jest siusiak tylko penis i zaczynamy leczenie rzeżączki…

            Wczasowicz

              Chłopak do ojca:
              – Tato, jadę na wczasy nad morze, Ale słyszałem, że tam kobiety ubierają się bardzo nieskromnie. Mogę patrzeć na kobietę w mini i w bluzce z wielkim dekoltem?
              – Możesz.
              – A w bikini?
              – Możesz.
              – A gdy jest topless?
              – Możesz.
              – A na co nie powinienem patrzeć?
              – Na spawanie.

              Coś

                Mały chłopczyk wraz z tatusiem znaleźli w lesie małego jeżyka. Leżał pod kępką trawy i drżał z zimna. Chłopczykowi zrobiło się żal jeżyka i poprosił tatusia, żeby zabrali jeżyka do domu. Tata się zgodził, i tak jeżyk zamieszkał u nich.
                Chłopczyk bardzo dbał o jeżyka, poił go mleczkiem i dawał mu najlepsze owoce. Jeżyk zajadał ze smakiem i nieraz – ku zdziwieniu chłopca – pomrukiwał z zadowoleniem. Na zimę jeżyk – jak przystało na wszystkie porządne jeżyki – zapadł w zimowy sen. A na wiosnę jeżykowi urosły skrzydła, na czole wyrósł róg i odleciał przez niedomknięte okno.
                Wtedy stało się jasne, że chłopczyk z tatusiem nie przynieśli z lasu jeżyka, tylko jakieś ch*j wie co.

                Słuchaj Zenka

                  Nauczycielka zwraca się do uczniów:
                  – Pamiętajcie dzieci, zawsze trzeba słuchać rodziców!
                  – To ja mam problem – mówi Daniel – mój tata Zenon śpiewa w zespole disco polo!