Skip to content

Bez Śladu

    Dyrektor do swojego pracownika:
    – Z pana to byłby doskonały przestępca…
    – Dlaczego?
    – Bo nie zostawia pan żadnych śladów swojej działalności…

    Speszona

      Speszona #dowcipy #humor #żarty #zabawne #komedia #praca #biuro

      Rowerek

        Jasiu ciągle przeklina na lekcji.
        Dyrekcja kupiła więc mu rowerek, żeby tak nie robił.
        No i wszyscy są szczęśliwi, bo Jasiu nie przeklina.
        Ale nagle pani na lekcji pyta się dzieci:
        Co to jest, zielone i pływa w stawie?
        A Jasiu wbiega do klasy zdyszany:
        Ża, ża, ża…
        Pani na to:
        Dobrze Jasiu, jeszcze troszeczkę!
        Jasiu:
        Ża, ża, ża…
        Pani:
        Dobrze Jasiu, jeszcze tylko dwie literki.
        Jasiu:
        Ża, ża, żajebali mi rowerek!

        Dywanik U Szefa

          Byłaś u szefa na dywaniku?
          Tak, a skąd wiesz?
          Wzorek ci się odcisnął na plecach.

          Delegacja Blondynki

            Niech pani jedzie ze mną do Zakopanego. Mówi szef do blondynki. Dostanie pani futro z norek.
            – A jeśli pana żona się o tym dowie?
            – To wtedy ona je dostanie.

            Wiecznie Młoda

              Rozmowa podczas przyjmowania do pracy:
              – Ile ma pani lat?
              – Bliżej mi do trzydziestki, niż do dwudziestki.
              – To znaczy ile?
              – Pięćdziesiąt.

              Idziemy Na Klina

                Na budowie. Do szatni wpada dyrektor:
                – Kto wczoraj pił?! – pyta.
                Grobowa cisza, w pewnej chwili Zenek mówi:
                – Ja piłem.
                – To się zbieraj, idziemy na klina. A reszta do roboty!

                Futro Z Norek

                  Toczy się sprawa w sądzie. Na kolejnego świadka zostaje wezwana sekretarka szefa: młoda, urocza blondynka.
                  – Czy wie Pani, co panią czeka za składanie fałszywych zeznań?? – pyta sędzia po przesłuchaniu kobiety.
                  – Tak! – odpowiada z uśmiechem dziewczyna. – Szef mi coś wspominał o 10 tysiącach dolarów i futrze z norek.