Skip to content

Zaginiony

    Facet dzwoni do znajomych. Odbiera synek.
    – Cześć Jasiu, jest tata?
    – Jest
    – Daj go do telefonu.
    – Nie mogę, zajęty.
    – A jest mamusia?
    – Jest.
    – To daj ją do telefonu.
    – Nie mogę, też jest zajęta.
    – A jest jeszcze ktoś z dorosłych?
    – Tak. Policja i straż pożarna.
    – To poproś kogoś do telefonu.
    – Nie mogę, też są zajęci.
    – Czym do licha oni są tak zajęci?
    – Szukają mnie.

    Chwila Intymności

      Zenek i Maria uznali, że aby mięć chwilę dla siebie w niedzielne popołudnie, jedynym wyjściem jest wysłać syna na balkon i poprosić go o komentowanie tego, co się dzieje w okolicy.
      Jasiu zaczyna komentować, a rodzice robią swoje.
      – Holują samochód na parking – mówi – przejechała karetka. Wygląda na to, że Kowalscy mają gości – mówi po chwili – Mateusz jeździ na nowym rowerze, a Nowakowie uprawiają seks.
      Mama i tata podskoczyli w łóżku:
      – A skąd wiesz? – pyta zaskoczony ojciec.
      – Ich dziecko też stoi na balkonie.

      Rowerek

        Jasiu ciągle przeklina na lekcji.
        Dyrekcja kupiła więc mu rowerek, żeby tak nie robił.
        No i wszyscy są szczęśliwi, bo Jasiu nie przeklina.
        Ale nagle pani na lekcji pyta się dzieci:
        Co to jest, zielone i pływa w stawie?
        A Jasiu wbiega do klasy zdyszany:
        Ża, ża, ża…
        Pani na to:
        Dobrze Jasiu, jeszcze troszeczkę!
        Jasiu:
        Ża, ża, ża…
        Pani:
        Dobrze Jasiu, jeszcze tylko dwie literki.
        Jasiu:
        Ża, ża, żajebali mi rowerek!

        Zaginiony

          Facet dzwoni do znajomych. Odbiera synek.
          – Cześć Jasiu, jest tata?
          – Jest
          – Daj go do telefonu.
          – Nie mogę, zajęty.
          – A jest mamusia?
          – Jest.
          – To daj ją do telefonu.
          – Nie mogę, też jest zajęta.
          – A jest jeszcze ktoś z dorosłych?
          – Tak. Policja i straż pożarna.
          – To poproś kogoś do telefonu.
          – Nie mogę, też są zajęci.
          – Czym do licha oni są tak zajęci?
          – Szukają mnie.

          Dziady

            Mały Jasiu ma urodziny i wypatruje przez okno gości. Nagle mówi do mamy:
            – Mamo wujek i ciocia idą.
            – Nie mówi się wujek i ciocia, tylko wujostwo.
            Wygląda dalej.
            – Mamo kuzyn i kuzynka idą.
            – Jasiu, nie mówi się kuzyn i kuzynka, tylko kuzynostwo.
            Patrzy dalej i zauważył babcie i dziadka. Mówi do mamy:
            – Mamo dziadostwo idzie…

            Kościółek

              Przychodzi ksiądz po kolędzie do rodziny Jasia i oczywiście zadaje Jasiowi standardowy zestaw pytań:
              – A ile masz lat?
              – Siedem…
              – A do kościółka chodzisz?
              – Chodzę…
              – Co niedziela?
              – Co niedziela…
              – Z całą rodziną?
              – Z całą…
              – A do którego?
              – Do McDonalda.

              Gdzie Masz Czapkę

                Jasiu pojechał na wycieczkę klasową i dostał SMS-a od mamy:
                – Natychmiast przyślij mi swoje zdjęcie!
                Trochę się zdziwił, ale spełnił życzenie mamy.
                Odpowiedź przyszła natychmiast:
                – Gdzie masz czapkę!?

                Wiekowy

                  Siedzi berbeć w piaskownicy, podchodzi do niego drugi.
                  – Ile mas lat?
                  – Nie wiem.
                  – A palisz?
                  – Palę.
                  – A pijesz?
                  – Piję.
                  – A chodzisz na dziewczynki?
                  – Nie.
                  – To masz cztery!