Skip to content

To Samo

    Do baru wchodzi Zenek i pokazując na spitego do nieprzytomności faceta, mówi:
    – Dla mnie to samo.

    Trzeźwy Jak Codzień

      Zenek jak zwykle wraca do domu pijany. Żona wrzeszczy od progu: – Codziennie wieczorem wracasz pijany! – Jesteś bardzo niesprawiedliwa kochanie! Ciągle ganisz mnie za to, że przychodzę do domu pijany, a jeszcze nigdy nie pochwaliłaś mnie za to, że wychodzę trzeźwy!  

      SMS Do Mamy

        Nastoletni Zenek pisze SMSa do Mamy:
        – Cześć Mamusiu, o której będziesz? Bardzo się martwię 🙂
        -Nie zdążycie, będę za 5 minut, pozdrów Karolinę.

        Zepsuty Dzień

          – Coś ty Zenek taki skwaszony?
          – Jechaliśmy dzisiaj z Jolą się rozwieść…
          – No i?
          – No i nie dojechaliśmy.
          – Dlaczego?!
          – Pokłóciliśmy się.

          Wesołych Świąt Zenku

            Zenek puka do drzwi sąsiadki i pyta: – Mogłabyś mi pożyczyć soli? – Nie.- A cukru? – Nie. – A może chociaż mąki? – Nie. – A czy w ogóle jest coś, co mogłabyś mi pożyczyć? – Tak. Mogę ci pożyczyć wesołych świąt Wielkiej Nocy Zenku!  

            Bilet Do Kochanki

              Jadę autobusem, nie jest za luźno, ale miejsce siedzące mam.
              Trzeba podać bilet do skasowania.
              Obok stoi mężczyzna.
              Jak się do niego zwrócić – per Ty, czy per Pan?
              Autobus jest ekspresowy.
              Jeśli mężczyzna nie wysiadł na poprzednim przystanku znaczy, że jedzie do mojej dzielnicy.
              Jedzie z kwiatami – znaczy do kobiety.
              Kwiaty wiezie piękne, znaczy to, że i kobieta jest piękna.
              W naszej dzielnicy są dwie piękne kobiety – moja żona i moja kochanka.
              Do mojej kochanki facet jechać nie może, bo ja do niej jadę.
              Znaczy, że jedzie do mojej żony.
              Moja żona ma dwóch kochanków – Leszka i Zenka.
              Leszek jest teraz w delegacji.
              – Panie Zenku, mógłby mi pan skasować bilet?

              Noworoczna Przygoda

                Trzech studentów opowiada sobie wrażenia z Sylwestra:
                – Ja chłopaki byłem na Majorce – mówi pierwszy – jaki wypas. Plaża, drinki,
                dziewczyny w bikini
                – A ja byłem w Alpach – dodaje drugi – śnieg po pas, narty a jakie panienki,,,
                – No stary, a gdzie ty byłeś?
                – Chłopaki ja byłem w tym samym pokoju ale nic nie brałem

                Miesiąc Miodowy

                  Zenek i Jola świeżo po ślubie wybrali się na miesiąc miodowy do Niemiec. Kiedy jechali samochodem, Zenek położył dłoń na kolanie Joli. Jola zarumieniła się, po czym mówi do niego:  Zenku, jesteśmy już małżeństwem, możesz poruszać się dalej. No i minęli Niemcy i pojechali do Włoch.  

                  Zenkowa Teściowa

                    Zenkowa teściowa przy ostatniej awanturze powiedziała, że Jezus była kobietą, bo tak naprawdę tylko kobiety cierpią na tym świecie. Zenek tylko westchnął i poszedł do komórki po młotek, gwoździe i deski…

                    Na Pusty Żołądek

                      Wraca Zenek od lekarza i już od progu woła do żony:
                      – Jolka, nie jedz dzisiaj kolacji.
                      – A to dlaczego? – Pyta żona.
                      – Bo lekarz zalecił, że mam się kłaść tylko na pusty żołądek.

                      Uśmiech Zenka

                        U wspólnych znajomych Zenek poznał miłą panią.
                        – Ilekroć pan się uśmiecha, mam ochotę zaprosić pana do siebie.
                        – Pani mi pochlebia.
                        – Och, pan mnie źle zrozumiał.
                        – Ja jestem dentystką.

                        Nauczyciel

                          Spotyka się dwóch kumpli. Jeden pyta drugiego:
                          – Słuchaj Zenek, czy byliście z żoną na wycieczce we Francji?
                          – Nie, tutaj jakiś świnia ją tego nauczył!

                          Sposób Myślenia

                            Ilekroć Zenek stara się wczuć w sposób myślenia swojej żony tylekroć ma ochotę wyjść na miasto i kupić sobie nowy biustonosz.  

                            Romantyczny Dzień

                              – Zenek, pamiętasz jaki dziś dzień? – pyta żona rankiem męża.
                              Zenek tylko mruknął i śmignął do roboty. W południe kurier przynosi żoneczce kwiaty. Po obiedzie następny przynosi paczkę z markowymi perfumami. Pod wieczór wraca Zenek – trzyma w zębach różę, a w rękach zaproszenie na wystawny bankiet dla zakochanych.
                              Żonka przytula się do niego i szepce:
                              – Kochanie, dziękuję. To najwspanialszy Dzień Szydełkowania w moim życiu.

                              Kucharski Kapelusz

                                – Musisz mi kupić nowy kapelusz – mówi żona do Zenka. Gdy chodzę w tym starym, to ludzie myślą, że jestem kucharką.
                                – Zaproś ich do nas na obiad, to przestaną tak myśleć.

                                Będziemy

                                  – Kochanie! Zenek jutro przyjeżdża!
                                  – I co, pewnie zamierzacie chlać?
                                  – Nie. Nie zamierzamy! Będziemy!

                                  Zenek I Maria

                                    Zenek i Maria uznali, że aby mięć chwilę dla siebie w niedzielne popołudnie, jedynym wyjściem jest wysłać syna na balkon i poprosić go o komentowanie tego, co się dzieje w okolicy.
                                    Chłopiec zaczyna komentować, a rodzice robią swoje.
                                    – Holują samochód na parking – mówi – przejechała karetka. Wygląda na to, że Kowalscy mają gości – mówi po chwili – Mateusz jeździ na nowym rowerze, a Nowakowie uprawiają seks.
                                    Mama i tata podskoczyli w łóżku:
                                    – A skąd wiesz? – pyta zaskoczony ojciec.
                                    – Ich dziecko też stoi na balkonie.

                                    Dała Bo Piła

                                      Nawalony Zenek wraca do domu i na podwórku zarzuciło go na drzewo rosnące przy ścieżce.
                                      Z logiką normalną dla takiego stanu, postanowił zemścić się na drzewie, czyli wyciąć je w pień.
                                      Wszedł do domu i dłuższy czas, bezskutecznie szuka piły.
                                      W końcu podchodzi do żony i pyta:
                                      – Gdzie piła?
                                      Żona wystraszona odpowiada:
                                      – U sąsiada.
                                      – A dlaczego dała sąsiadowi?
                                      Żona coraz bardziej wystraszona, odpowiada drżącym głosem:
                                      – Dała, bo piła…

                                      Biolokacja

                                        Wraca pijany Zenek z kumplem Antkiem z imprezy.
                                        Wpadają na chwilę do domu Zenka.
                                        Pijany Zenek korzystając z okazji oprowadza kumpla po mieszkaniu.
                                        – Paaatrz Adasiu. To jest moooja kuuchnia, a to łazienka – mówi bełkocząc Zenek.
                                        Antek również bełkocząc odpowiada:
                                        – Zenuś – ładną maaasz kuchnie i łaazienkee.
                                        – To jest pierwszy pokój, o tutaj śpi moooja córka, a tu mój syyynek.
                                        – Zenuś ładną masz córeczkę i synkaaaa.
                                        – A to jest sypialnia, łóżkoo, moja żona, a ten obok too jaaa.

                                        Marzenie Zenka

                                          Zenek rano wstaje, podchodzi do okna i mówi sam do siebie: – Dzisiaj jest piękny dzień, dziś by to mogło wyjść… – Co tam bełkocczesz pod nosem? – przeciąga się w łóżku małżonka. – A nic, mówię, jaki jest dzisiaj piękny dzień i że dziś by to mogło wyjść – odpowiada. – Ale że co by mogło wyjść? – nie rozumie żona. – To przecież Ty mówiłaś, że jednego pięknego dnia się spakujesz i stąd spierdolisz… 

                                          Porządny Facet

                                            Zenek wraca do domu z podbitymi oczami, małżonka przestraszona pyta:
                                            – A co ci się stało, człowieku?
                                            – Nigdy nie rozumiałem kobiet – westchnął ciężko – wyjeżdzałem schodami ruchomymi z metra i stanąłem za taką młodą panią w krótkiej spódniczce. W pewnej chwili zauważyłem, że materiał wpił się jej między pośladki, więc sięgnąłem ręką i go wyciągnąłem. Wtedy ta kobitka odwróciła się i zasoliła mi z całej siły pod oko.
                                            – Całkiem normalne z jej strony. – stwierdziła żona A drugie ślepie?
                                            – Ano, doszedłem do wniosku, że początkowy stan rzeczy odpowiadał tej pani, więc zwyczajnie wepchnąłem kawałek spódniczki tam gdzie był…

                                            Niespodzianka Pod Choinką

                                              Zenek do żony: – Kochanie, zobacz, co jest pod choinką! Podekscytowana żona przybiega, schyla się, szuka, rozgląda się za prezentem, ale nic nie znajduje. W końcu pyta męża: – No i co tam dla mnie masz? Na to Zenek wstaje, schyla się, pokazuje palcem pod choinkę i mówi: – Patrz, ile tam jest kurzu.

                                              Pocałunek Teściowej

                                                Żona Zenka miała poważny wypadek samochodowy.
                                                Lekarze uratowali jej życie, ale nie dali rady ocalić jej skóry uszkodzonej przez ogień.
                                                Jej twarz wyglądała paskudnie.
                                                Jedynym ratunkiem był przeszczep.
                                                Ponieważ żona była cała poparzona, skórę musiał ofiarować ktoś inny.
                                                Dawcą został Zenek, który oddał jej skórę z własnej pupy.
                                                Operacja się udała, kobieta wyglądała tak pięknie jak dawniej.
                                                Jednak świadoma poświęcenia własnego męża mówi pewnego dnia:
                                                – Kochanie, jestem ci tak wdzięczna, czy jest coś, co mogłabym dla ciebie zrobić?
                                                – Nie, już czuję się wynagrodzony.
                                                – W jakim sensie?
                                                – Wyobraź sobie dziką satysfakcję, jaką czuję za każdym razem, kiedy twoja matka całuje cię w policzek.

                                                Spalony

                                                  – Zenek, co to jest ten spalony?
                                                  – Dobrze Jolka, widzisz ten kotlet na moim talerzu?
                                                  – Widzę.
                                                  – No więc… Wystarczyło podać wcześniej.

                                                  Idziemy Na Klina

                                                    Na budowie. Do szatni wpada dyrektor:
                                                    – Kto wczoraj pił?! – pyta.
                                                    Grobowa cisza, w pewnej chwili Zenek mówi:
                                                    – Ja piłem.
                                                    – To się zbieraj, idziemy na klina. A reszta do roboty!

                                                    Gdzie Byłeś Wczoraj

                                                      Zenek miał problem z porannym wstawaniem i zawsze spóźniał się do pracy. Szef wściekł się na niego i zagroził, że go zwolni, jeśli czegoś z tym nie zrobi. Zenek poszedł więc do lekarza, który dał mu pigułki i kazał wziąć je przed pójściem do łóżka.Zenek spał bardzo dobrze, wstał rano na dźwięk budzika. Spokojnie zjadł śniadanie i wesoły pojechał do pracy.
                                                      – Szefie – powiedział – Leki naprawdę pomogły!
                                                      – To świetnie – powiedział szef – Ale gdzie byłeś wczoraj?

                                                      Mama Na Dachu

                                                        Zenek wyjeżdżając na wczasy zostawił swojemu bratu kota, żeby ten nim się opiekował.
                                                        Zenek dzwoni po tygodniu z wakacji i pyta się brata jak tam kot.
                                                        – No stary… Niestety przykro mi, ale kot zdechł.
                                                        – Ehhh, musiałeś tak walić prosto z mostu? Przez ciebie będę miał zepsutą resztę urlopu. Mogłeś mi powiedzieć, że kot siedzi na dachu i nie chce zejść. Później zadzwoniłbym za dwa dni i Ty byś powiedział, że spadł z dachu i leży u weterynarza połamany, a kiedy zadzwoniłbym za kolejne dwa dni powiedziałbyś, że mimo największych wysiłków weterynarza mój kociak zdechł…
                                                        No ale cóż stało się, powiedz mi lepiej co tam u mamy?
                                                        – No więc widzisz… Mama siedzi na dachu i nie chce zejść…