Wyłupiaste Oczy
Na lekcji biologi Jaś mówi do nauczycielki:
– Proszę pani, co to jest za zwierzę: ma wyłupiaste oczy i bardzo długie czułki?
– Nie wiem Jasiu, nigdy czegoś takiego nie widziałam.
– Teraz ma pani okazję. To coś chodzi pani po ramieniu.
Głupia Małgosia
Przychodzi Jasio do przedszkola i pyta się pani:
– Czy dzieci mogą mieć dzieci?
Pani odpowiada:
– W żadnym wypadku!
Jasio odwraca sie do Małgosi i mówi:
– I widzisz głupia!
Ciepło Zimno
Nauczyciel wyjaśnia dzieciom:
– Ciepło powoduje powiększanie się rzeczy, a zimno powoduje kurczenie się. Czy ktoś poda jakiś przykład?
Zgłasza się Jasiu:
– W lecie wakacje trwają dwa miesiące, a w zimie tylko dwa tygodnie.
Nie Do Ukarania
Jasiu zaczepia nauczycielkę i pyta:
– Czy można ukarać kogoś za to czego nie zrobi?
– Jasne, że nie.
– A to nie odrobiłem pracy domowej.
Złe Świadectwo
Przed wakacjami ksiądz pyta uczniów:
– Które przykazanie jest najważniejsze?
– Ósme – mówi Jaś. – Nie wystawiaj złego świadectwa bliźniemu swemu!
Włoska Robota
– Mamo, mamo, dzieci w szkole mówią, że pochodzę z mafijnej rodziny!
– Nie przejmuj się, jutro pojedziemy do twojej szkoły i załatwimy wszystko tak żeby wyglądało na wypadek!
Żajebany Rowerek
Jasiu ciągle przeklina na lekcji.
Dyrekcja kupiła więc mu rowerek, żeby tak nie robił.
No i wszyscy są szczęśliwi, bo Jasiu nie przeklina.
Ale nagle pani na lekcji pyta się dzieci:
Co to jest, zielone i pływa w stawie?
A Jasiu wbiega do klasy zdyszany:
Ża, ża, ża…
Pani na to:
Dobrze Jasiu, jeszcze troszeczkę!
Jasiu:
Ża, ża, ża…
Pani:
Dobrze Jasiu, jeszcze tylko dwie literki.
Jasiu:
Ża, ża, żajebali mi rowerek!
Dobre Maniery
Nauczycielka próbuje nauczyć swoich uczniów dobrych manier. Zapytała: “Michał, gdybyś zabrał dziewczynę na randkę do restauracji, jak powiedziałbyś jej, że musisz iść do łazienki?”
– Poczekaj chwilę, muszę się wysikać. – odpowiedział Michał.
– To byłoby bardzo niegrzeczne i nieodpowiednie. A Ty, Krzysiu, jak byś zapytał? – zwróciła się do innego ucznia.
– Przepraszam, ale naprawdę muszę iść do toalety. Zaraz wracam.
– Lepiej, Krzysiu, ale użycie słowa “toaleta” przy stole nie do końca jest właściwie. A Ty, Jasiu? Wysilisz dziś mózg i pokażesz nam dobre maniery?
Na co jasiu odpowiedział:
– Najdroższa, wybaczysz mi na chwilę? Muszę uścisnąć dłoń mojemu drogiemu przyjacielowi, którego mam nadzieję przedstawić ci po kolacji.
Eksperyment
Idzie Jasiu do mamy i mówi:
– Mamo dzisiaj na lekcji robiliśmy eksperymenty.
– Dobrze Jasiu, a na którą masz jutro do szkoły?
– Do jakiej szkoły?
Święty
W szkole:
– Jasiu, podejdź do tablicy.
– Nie mogę.
– A dlaczego nie możesz?
– Bo się modlę!
– A o co się modlisz?
– O to, żeby mnie Pani nie wzięła do tablicy!
Logika Mamy
Mama woła dziecko na podwórku:
– Jaaaaaaaaaaaaaasiu do dooooomu!
– A co? Spać mi się chce?
– Nie! Głodny jesteś!
Wiekowy
Siedzi berbeć w piaskownicy, podchodzi do niego drugi.
– Ile mas lat?
– Nie wiem.
– A palisz?
– Palę.
– A pijesz?
– Piję.
– A chodzisz na dziewczynki?
– Nie.
– To masz cztery!
Cała Prawda
Kolega Jasia sprzedał mu patent na dobry zarobek. Ma mówić wszystkim dorosłym: ”znam całą prawdę”. Jasiu poszedł wypróbować patent na matce i mówi do niej:
– Znam całą prawdę …
Na co matka:
– Masz tu pięćdziesiąt złotych tylko nic nie mów ojcu.
Jasiu się rozkręcił, poszedł do ojca i mówi:
– Tato, znam całą prawdę …
Ojciec dał mu stówę i zastrzegł, żeby nic nie mówił matce. Jasiu taki szczęśliwy i gdy przyszedł listonosz mówi:
– Znam całą prawdę …
Na co listonosz najpierw zbladł potem pozieleniał i na końcu odrzucił torbę i ze łzami w oczach mówi wzruszony:
– W takim razie chodź, uściskaj ojca.
Bez Rowerka
Spadki na giełdach, szalejący kryzys ekonomiczny, przychodzi 8-letni synek do tatusia i mówi, że chce rowerek. Tatuś na to:
– Nie mogę Ci kupić rowerka, bo zaciągnęliśmy duży kredyt na dom, a na dodatek mama w zeszłym tygodniu straciła pracę.
Następnego dnia tatuś wstaje i widzi, że synek się spakował i chce się wyprowadzać, więc go pyta dlaczego? Synek na to:
– Wczoraj wieczorem przechodziłem obok waszej sypialni i słyszałem, jak mama powiedziała, że już odlatuje, a ty za chwilę powiedziałeś, że też zaraz dojdziesz. Musiałbym być zdrowo pierdolnięty, żeby zostać tu sam, z takim wielkim kredytem i bez rowerka.
Czworonożny Przyjaciel
Nauczycielka do Jasia:
– Kto jest najlepszym czworonożnym przyjacielem człowieka?
– Łóżko, proszę pani …
Kłapiąca Asia
– Babciu, babciu! A mała Asia kłapie zębami!
– Oj Jasiu, przecież ona jeszcze nie ma zębów.
– Ale ona klapie twoimi, babciu!
Ojciec Do Jasia
Ojciec do Jasia:
– Mamusia skarży się, że zachowujesz się, jakbyś w ogóle nie słyszał, co do ciebie mówi.
– Ale tato…
– Nie tłumacz się, tylko mów, jak ci się udało to osiągnąć.
Nareszcie Wakacje
Wpada Jasiu szczęśliwy do domu. Ojciec ogląda świadectwo i mówi:
– Durniu! Same pały, a ty się cieszysz?
– Jeszcze tylko wpierdol i wakacje.
Robaczki
– Mamo, mamo, udawałem ptaszka!
– O, to cudownie kochanie! Śpiewałeś?
– Nie …
– Ćwierkałeś?
– Nie …
– A co robiłeś?
– Jadłem robaki!
Węglowa Reforma
– Tato co to jest reforma?
– Pokażę ci na przykładzie synu.
Tato bierze wiadro węgla podnosi do góry i z wysokości 1 m przesypuje węgiel do drugiego wiadra i mówi – to jest reforma.
– Tato ale nic się nie zmieniło, było wiadro węgla i jest wiadro węgla.
– Ale ile huku przy tym.
Producent
Mały Jaś pyta mamę:
– Mamo skąd się wziąłem?
– No wiesz… bocian cię przyniósł!
– Dobrze, rozumiem, bocian jest dystrybutorem, ale kto jest producentem?!?
Lekcja Świętego Mikołaja
Mama pyta się Jasia:
Gdzie nauczyłeś się mówić “o kurwa”?
Jasio mówi:
-od mikołaja.
Mama na to:
-od mikołaja?
Jasio:
-jak wchodził do pokoju w nocy i się rąbnął w szafę to zawołał “o kurwa”
Kochany Mikołaju
Jasiu wysyła list do Św. Mikołaja i pisze:
“kochany Mikołaju. W tym roku chcę dostać siostrzyczkę”.
Parę dni później Św. Mikołaj odpisuje:
“kochany Jasiu. Najpierw przyślij mi mamusię”
Braciszek Na Dobranoc
– Jasiu, chcesz mieć braciszka?
– Tak, tatusiu.
– To śpij.
Nastrojowe Święta
Są święta Bożego Narodzenia.
Nagle Jasiu przychodzi do mamy i mówi:
-Mamo, choinka się pali.
-Synku, nie mówi się “pali” tylko “świeci”.
Po chwili Jasiu znów przychodzi:
-Mamo, a teraz firanka się świeci.
Brzydki Święty Mikołaj
Pani na lekcji pyta dzieci:
-Jak sobie wyobrażacie św. Mikołaja?
Dzieci odpowiadają, że jako starszego grubszego pana.
Pani pyta o to samo Jasia.
Jasio odpowiada:
-Ja wyobrażam sobie Mikołaja jako
starszego grubszego pana z dużą DUPĄ.
– A dlaczego?
– Bo mój tata powiedział, że gówno pod choinkę dostanę!
- « Previous
- 1
- 2
- 3
- Next »