Skip to content

Lekarz Pokładowy

    W samolocie rozlega się nagle przez głośnik:
    – Czy na pokładzie jest może lekarz?
    Jeden z pasażerów wstaje i idzie do kabiny pilota.
    Po chwili z głośnika słychać głos lekarza:
    – Czy na pokładzie jest może pilot?

    Wątroba

      Po USG lekarz mówi do pacjenta:
      – No tak… Wątroba powiększona. Nawet bardzo powiększona. Koszmarnie! – rzekłbym. No cóż… Trzeba będzie usunąć płuco.
      – Czemu płuco? – wykrzykuje pacjent.
      – Jak to czemu? – odpowiada lekarz. Przecież trzeba zrobić miejsce wątrobie.

      Jasiu Na Prima Aprilis

        Rodzina je spokojnie obiad, aż tu nagle wpada Jasiu i drze się:
        – Mamo, babciu, siostro, Tatuś się powiesił na poddaszu.
        Wszyscy rzucają łyżki i talerze i pędza po schodach na górę, a Jasiu spokojnie:
        – Prima aprilis…
        No to wszyscy wielkie “UFFFFF”…
        A Jasiu kończy:
        – … w piwnicy…

        Wąska Specjalizacja

          Zmarł znany kardiolog i urządzono mu bardzo uroczysty pogrzeb.
          Podczas ceremonii za trumną było ustawione olbrzymie serce, całe pokryte kwiatami.
          Kiedy skończyły się modlitwy i przemówienia, serce otworzyło się i trumna wjechała do środka. Następnie serce zamknęło się i tak ciało doktora pozostało w nim na zawsze…
          W tym momencie ktoś z obecnych wybuchnął głośnym smiechem. Wszystkie oczy zwróciły się na niego, więc powiedział:
          – Bardzo przepraszam, ale wyobraziłem sobie swój własny pogrzeb. Jestem ginekologiem.
          Proktolog zemdlał…

          Blondynka Na Pogrzebie

            Jest pogrzeb… Trumna w dole, ludzie rzucają kwiaty… Nagle coś uderzyło w trumnę. Ludzie patrzą po sobie. Blondynka stojąca przy dole mówi:
            – Przepraszam bardzo, kwiaciarnia była zamknięta, kupiłam bombonierkę.

            Duszno

              Policjant zatrzymał szwendającego się po parku Kowalskiego przepasanego liną:
              – Mógłby pan powiedzieć co pan tu robi?
              – Powiesić się chciałem.
              – Ale to trzeba linę na szyję założyć – poinstruował policjant fachowo.
              – Próbowałem, duszno!

              Dupeczka

                Kobieta, której mąż zginął w katastrofie lotniczej, stoi na cmentarzu przed świeżym grobem rozebrana do naga.
                Przechodzący pustą alejką po jakimś czasie mężczyzna pyta:
                – Już naprawdę nie ma pani gdzie się obnażać?
                – Mój leżacy tutaj mąż zawsze mawiał, że mam taką dupeczkę, która by umarłego na nogi postawiła.

                Recepta Na Zdradę

                  Przychodzi kobieta do aptekarza i mówi:
                  – Poproszę trutkę.
                  – A po co?
                  – Chcę otruć męża!
                  – Nawet jeśli panią zdradza dla innej nie mogę pozwolić żeby pani go otruła!
                  Wtedy kobieta pokazuje zdjęcie jej męża kochającego się z żoną aptekarza.
                  Wtedy aptekarz mówi:
                  – Nie wiedziałem, że ma pani receptę.

                  Chrapiąca Teściowa

                    Idzie pogrzeb. Tragarze niosą trumnę przekręconą na bok.
                    – Kogo chowają? – pyta przechodzień.
                    – Teściową – odpowiada jeden z żałobników.
                    – A czemu trumnę niesiecie bokiem?
                    – Bo jak ją przekręcić na plecy, to zaczyna chrapać.

                    Obok Żony

                      – Halo, czy to pogotowie?! Żona leży nieprzytomna w kuchni, co mam robić, co robić?!!!
                      – Najpierw proszę się uspokoić.
                      – …
                      – Halo, jest Pan tam?
                      – Jestem. OK, już jestem spokojny. Co dalej?
                      – Jest pan obok żony?
                      – No nie, przecież miałem się uspokoić. Siedzę w kąpieli i piję piwo.

                      Kłótnia Ostateczna

                        – Mamo, nie wyobrażasz sobie co się stało! Strasznie się pokłóciliśmy!!! Coś strasznego…
                        – Spokojnie, córeczko, nie denerwuj się. W każdej rodzinie zdarzają się czasem konflikty…
                        – Tak, wiem. Ale co zrobić z trupem…

                        Przeciągnąć Jerrego

                          John jak zwykle w sobotę udał się na partyjkę golfa. Żona zaczęła się martwić, gdy nie wrócił o zwykłej porze. Robiło się coraz później. W końcu wybiła 23.00 kiedy mąż przyjechał. Wystraszona żona wybiega mu na spotkanie i pyta:
                          – Co się stało? Dlaczego wracasz tak późno?!
                          – Aaa, Jerry miał zawał przy trzecim dołku.
                          – Coo?! To straszne!
                          – Wiem. Ale jakoś daliśmy radę – przymierzyć, uderzyć piłkę, przeciągnąć Jerrego, przymierzyć, uderzyć piłkę, przeciągnąć Jerrego…

                          Uczciwy Morderca

                            Wchodzi facet do baru. Podchodzi do gościa stojącego w rogu i pyta:
                            – Ty jesteś tym słynnym płatnym mordercą?
                            – Tak.
                            – Jaka jest twoja stawka?
                            – 10 000 zł od pocisku.
                            – A jak spudłujesz?
                            – Nigdy nie pudłuję.
                            – Ok, moja żona jest właśnie z kochankiem w motelu naprzeciwko. Daję 20 000 zł i chcę, byś się nimi zajął.
                            Panowie wchodzą na dach baru. Morderca wyjmuje snajperkę, podaje klientowi lornetkę.
                            – Którzy to?
                            – Pokój numer 29, II piętro, okno po lewej. Chcę, żebyś zastrzelił tę sukę strzałem w głowę, a kolesiowi odstrzelił penisa.
                            Snajper splunął, spojrzał w celownik i czeka. W końcu klient pyta:
                            – No przecież ich widzisz. Na co czekasz?
                            – Daj jeszcze chwilę. Z tego co widzę, za minutę zaoszczędzisz 10 000 zł.

                            Połknij Truciznę

                              Facet przychodzi do rabbiego i mówi:
                              – Rabbi, dzieje się coś strasznego i muszę o tym z tobą porozmawiać.
                              – O co chodzi?
                              – Żona chce mnie otruć.
                              – Jak to możliwe?
                              – Naprawdę. Jestem pewien, że ona chce mnie otruć, co mam robić?
                              – Powiem ci – mówi rabbi – Ja z nią porozmawiam, dowiem się wszystkiego i dam ci znać.
                              Po dwóch dniach rabbi dzwoni do faceta i mówi:
                              – Cóż, rozmawiałem z twoją żoną. Gadaliśmy przez telefon trzy godziny. Chcesz mojej rady?
                              – Tak.
                              – Połknij truciznę.